Żądania Lokomotiwu, nie do zaakceptowania dla Dynamo

 alt=Powrót Ołeksandra Alijewa do Dynamo Kijów opóźnia się. Pomimo jego oświadczenia, że chce nadal pracować Jurijem Siominem i wrócić do Kijowa, kierownictwo Locomotiwa postanowiło  zarobić dodatkowe pieniądze na tym transferze.

Pani przezes „kolejarza” Olga Smorodzka ustaliła cenę 11 mln euro za gracza. 8 milionów – to pieniądze, za które Lokomotiw sprowadził zawodnika z Dynamo (co prawda zapłacili dopiero połowę, kolejne 4 mln euro Rosjanie muszą zapłacić do dnia 28 lutego), a 3 mln euro – jest to kwota, o którą, zgodnie z opinią szefów klubu, wzrosła wartość Alijewa podczas gry w Rosji. Okazuje się, że aby powrót Alijewa był możliwy, Ihor Surkis musi zwrócić Rosjanom już wpłacone 4 miliony euro, plus zapłacić kolejne 3 miliony. Na tę chwilę jest to nie do zaakceptowania dla szefów Dynamo i na takich warunkach transfer nie odbędzie się. Dlatego możliwe jest, że Alijew będzie sprzedany do innego zespołu. Mimo wszystko istnieje szansa na kompromis i pomocnik reprezentacji Ukrainy może wrócić do Kijowa.

źródło: blik.ua