Ukraina ma z Włochami zagrać jak w finałach

Najważniejszą rzeczą będzie wynik – powiedział pełniący obowiązki trenera Ukrainy Jurij Kałytwyncew przed meczem towarzyskim współgospodarzy UEFA EURO 2012 z Włochami.

Pełniący obowiązki trenera Ukrainy Jurij Kałytwyncew liczy na walkę jak w pojedynku o stawkę, kiedy we wtorek będąca współgospodarzem UEFA EURO 2012 Ukraina zagra w meczu towarzyskim z Włochami w Kijowie.

Ukraina meczu o stawkę nie rozegra do startu przyszłorocznego turnieju finałowego, a Kałytwyncew liczy, że jego zespół zagra, jakby to był mecz o punkty. – We wtorek najważniejszą rzeczą będzie wynik – powiedział 42-latek. – Naszym zadaniem jest stworzenie kręgosłupa drużyny i zbudowanie spójności w składzie tak szybko jak to możliwe, aby chłopcy znali swoje ruchy, kiedy będą na boisku.

Ukraina zagra bez napastnika Artema Miłewskiego (złamana ręka) oraz obrońcy Tarasa Mychałyka (kolano). Pod znakiem zapytania stoją również występy obrońców Dmytro Czyhrynskiego oraz Igora Oszczypko, a także pomocników Rusłana Rotana, Jewhena Konoplanka i Marko Devića. Mimo tych osłabień Kałytwyncew (od sierpnia zastępuje Miron Markiewicza) oczekuje gry na najwyższym poziomie. – Mieliśmy dużo czasu, aby popracować podczas treningów. Mieliśmy czas na analizę gry Włochów, wypracowanie ruchów drużyny oraz przygotowanie chłopaków.

Bilans gospodarzy w starciu z Włochami nie jest imponujący. Na sześć rozegranych meczów doznali pięciu porażek i tylko raz zremisowali. W dwóch z tych meczów Ukraina zdobyła gola. W najważniejszym pojedynku obu reprezentacji Ukraina przegrała z Włochami 0:3 w ćwierćfinale Mistrzostw Świata FIFA 2006. Włosi następnie sięgnęli po tytuł mistrzowski.
Pomocnyk Ukrainy i Bayernu Monachium Anatolij Tymoszczuk jest jednak pozytywnie nastawiony do najbliższego meczu: – Oni nas zaatakują więc będziemy musieli szukać swoich szans w kontrze. Nie wiem, jaką taktykę wybierze Cesare Prandelli, ale my gramy u siebie i wyjdziemy, aby wygrać.

Według Andrija Szewczenki, byłego gracza AC Milan, Włochy to nie jest identyczny zespół jak ten z 2006 roku. – Znacząco odświeżyli skład i mają wielu młodych zawodników – powiedział. – Włochy to jednak zawsze niebezpieczny rywal. Spisują się naprawdę dobrze w eliminacjach. Nie ma wątpliwości, że czeka nas ekscytujące starcie.

Według Rodana, pomocnika Dnipro Dniepropetrowsk, dla Ukrainy to coś więcej niż tylko kolejny mecz towarzyski. – Spotkanie z Włochami jest dla nas próbą – podkreślił. – To będzie taki poziom, jaki czeka nas na UEFA EURO 2012. Mam nadzieje, że będzie komplet widzów a kibice pomogą nam wykrzesać z siebie wszystko, co najlepsze.

źródło: UEFA.com