Na jednym z treningów przed meczem z Szachtarem obrońca Dynamo Kijów Taras Mychałyk doznał urazu, który odnowił kontuzję kolana, otrzymaną jeszcze w pierwszym meczu z Besiktasem.
Na początku maja Taras był zmuszony wyjechać do Belgii, gdzie w jednej z miejscowych klinik przeszedł operację. Wczoraj obrońca wrócił do Kijowa i przystąpił do rehabilitacji. Aby powrócić do pełni sprawności piłkarz potrzebuje od trzech do cztery miesięcy.
- Najpierw próbowaliśmy się obejść bez interwencji chirurgicznej i do pewnego momentu to się udało. Lecz w meczu z Arsenałem rywal niefortunnie upadł mi na nogę, a następnie na jednym z treningów kolano nie chciało się wyprostować. Musieliśmy przeprowadzić operację. Na szczęście wszystko przeszło pomyślnie. Wczoraj wróciłem do Kijowa. Dziś już wykonuję niektóre ćwiczenia, żeby mięśnie nogi były w formie.
Jeśli lekarze mnie puszczą to pojadę do domu na kilka dni, potem zacznę rehabilitację. Przez pięć dni muszę chodzić o kulach, potem jeszcze dwa tygodnie w specjalnej szynie usztywniającej, żeby noga nie wyginała się w bok. W klinice usłyszałem, że rehabilitacja zajmie od trzech i pół do czterech miesięcy.
Za trzy miesiące znów wyjadę do profesora, który mnie operował. On oceni mój stan i poda dokładniejsze informacje. Niestety opuszczę zgrupowania, będę pracował trzykrotnie więcej, żeby nadrobić braki.
źródło: Dynamo Kijów