
Dwa lata temu Dynamo Kijów i Rubin Kazań spotkały się w fazie grupowej LM UEFA. Teraz zmierzą się w trzeciej rundzie kwalifikacyjnej. Prezes Dynama wie, że to będą bardzo trudne mecze.
Dynamo Kijów w trzeciej rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów UEFA zmierzy się z Rubinem Kazań. Pierwszy mecz odbędzie się we wtorek w Kijowie, a ukraiński zespół liczy na powrót do europejskiej elity po roku przerwy.
Przed rokiem w tej fazie rozgrywek Dynamo wyeliminowało KAA Gent ale w barażach musiało uznać wyższość Ajaksu. Teraz czeka go spotkanie z dwukrotnymi mistrzami Rosji.
- Jeśli chcemy awansować do fazy grupowej to musimy pokonać Rubin – powiedział prezes Dynama Igor Surkis. – Innej drogi nie ma. To będzie bardzo trudny dwumecz. Rubin to dobry zespół, jeden z najlepszych w Rosji, a poza tym ma świetnego trenera [Kurbana Berdjewa]. My też mamy jednak swoje atuty. To będą dla nas bardzo ważne mecze, ale po nich wcale nie będzie łatwiej.
Dwa lata temu zespoły spotkały się w fazie grupowej. Dynamo wygrało u siebie 3:1 po golach Ayila’y Yussufa, Gérsona Magrão i Ołeha Husiewa. W Rosji padł bezbramkowy remis. – Rubin bardzo się zmienił od 2009 roku – powiedział trener Dynama Juri Semin. – Teraz więcej grają podaniami i utrzymują się przy piłce. Obrona nadal jest ich mocnym punktem.
Dynamo w piątek pokonała w meczu ligowym Obołon Kijów 4:0. Dwa gole strzelił pozyskany latem Ideye Brown.
Tego samego dnia Rubin wygrał czwarty z pięciu meczów w lidze rosyjskiej. Zwycięstwo 1:0 z Terekiem Grozny podniosło morale drużyny. – Po tej wygranej nastroje w drużynie są bardzo dobre – powiedział pomocnik Petr Nemov. – Każde zwycięstwo działa na zespół pozytywnie, ale wszystkie emocje pozostawiliśmy w Groznym. Teraz koncentrujemy się na meczu w Kijowie.
Ze składu Dynama wypadł poważnie kontuzjowany Taras Michalik. Trener Rubinu nie będzie mógł skorzystać z czterech piłkarzy: obrońcy Aleksandra Orekhowa, pomocników Carlosa Eduardo i Aleksandra Riazancewa i rezerwowego bramkarza Giedriusa Arlauskisa.
źródło: uefa.com