
Każdy, kto widział mecz pomiędzy Karpatami i Szachtarem uzna, że najlepszy na boisku był bramkarz „zielono-białych” Martin Bohatinov. Macedoński bramkarz bronił pewnie i spokojnie i wielokrotnie ratując swój zespół. Po meczu, Martin podzielił się swoimi wrażeniami zwycięstwa.
- Myślę, że cały zespół grał dobrze i zasłużył na to zwycięstwo. Może nie grałem źle, skoro nie puściłem bramki. Chociaż, piłkarze Szachtara zbliżali się do bramki, to było gorąco – mają dobry napastników.
- Atmosfera na stadionie zrobiła na Tobie wrażenie?
- Wrażenie? Nigdy nie miałem grać dla takiej publiczności. To jest po prostu coś niesamowitego! Kiedy czujesz, że 30 tysięcy kibiców wspiera i wierzy w Ciebie zyskujesz pewność siebie.
- Jak udało Ci się obronić strzał Adriano w pierwszej połowie? To było coś niesamowitego …
- Nie warto przeceniać moich zasług. Po prostu zareagowałem na strzał, stałem w pobliżu miejsca, leciała piłka. Chociaż, przyznaję, to miło, że udało mi się z nim poradzić – uderzenie było dobre.
źródło: Karpaty Lwów