
Podczas zimowej przerwy w rozgrywkach piłkarskich zarówno kluby jak i reprezentacje nie próżnują. Jeżdżą na zgrupowania, grają mecze towarzyskie, biorą udział w turniejach towarzyskich przygotowując się do rundy wiosennej.
Jednak w tym roku jest coś co wyjątkowo zwraca na siebie uwagę. Otóż na 8 serii rzutów karnych w których udział wzięli piłkarze z Ukrainy wygrali wszystkie 8.
28.01.2011 Karpaty Lwów – Molde FK 1:1 (4:3k)
03.02.2011 Karpaty Lwów – Aalesund FK 1:1 (7:6k)
05.02.2011 Dynamo Kijów – Zestafoni 2:2 (5:4k)
08.02.2011 Dynamo Kijów – FC Kuban 0:0 (5:4k)
05.02.2011 Dnipro Dnipropietrowsk – Sparta Praga 2:2 (11:10k)
08.02.2011 Dnipro Dnipropietrowsk – Polonia Warszawa 0:0 (5:4k)
08.02.2011 Ukraina – Rumunia 2:2 (4:2k)
09.02.2011 Ukraina – Szwecja 1:1 (5:4k)
Zatem czy tajemnica tkwi w dobrych bramkarzach, czy w opanowanych zawodnikach, którzy opanowani celnie egzekwują 11tki? Zdaje się, że zarówno jedno jak i drugie. Szczególnie ciekawy był mecz reprezentacji Ukrainy z drużyną narodową Rumunii, gdzie minutę przed końcem spotkania, trener wprowadził na boisko doświadczonego bramkarza Dynamo Kijów Ołeksandra Szowkowskiego. Obronił on dwa rzuty karne i przyczynił się tym samym do zwycięstwa nad Rumunami.
Ale nawet najlepszy bramkarz niewiele by pomógł gdyby nieskuteczni byli zawodnicy z pola. Jedenaście strzelonych karnych w meczu Dnipro ze Spartą, czy siedem Karpat z Aalesund dowodzi, że piłkarze są pewni swoich umiejętności i nie przegrywają psychologicznej walki stając sam na sam z bramkarzem.
Zatem może granie na remis i oczekiwanie na rzuty karne to sposób na sukces ukraińskich klubów w kolejnych rundach europejskich pucharów? Przekonamy się o tym już niebawem, gdy rozpocznie się nowa runda piłkarskich rozgrywek.